Zimny prysznic
Pierwszy dzień na zawodach w Tarifie nie był dla mnie najlepszy. Nie mogłem do końca przyzwyczaić się do warunków. Wszystkie moje manewry przeciwko Egor Popretynsky były nie do końca pewne i bezpieczne. Nie wpadłem ani razu ale po prostu nie zrobiłem wystarczająco żeby wygrać. To tylko pokazuję jak bardzo podniósł się poziom od zeszłego roku. Wszyscy zawodnicy bardzo poprawili swoje umiejętności. Było kilka niezpodzianek w pojedynczej eliminacji np: Andre Paskowski przegrał i jest teraz na 9 miejscu. Michael Rossmeier pokonał go i zakończył pojedynczą elimnacje na czwartym miejscu. Brawo Rossi! Ja skończyłem tę eliminacje na miejscu 9.
Po tym wszystkim zaczęliśmy podwójną eliminację. W podwójnej płynałem przeciwko Ruben Petriesie w pierwszym heat’cie. Poprawiłem swoje manewry i wygrałem ten heat. Później płynąłem z Remko De Weerd. Miałem dobry pokaz ale Remko popłynął niesamowicie i nawet ustał podwójnego spock’a w tym pokazie. Wygrał ten pokaz a ja zakończyłem podwójną eliminacje na miejscu numer 13. Zobaczcie mój przezajd z Remko poniżej:
Heat against Remko from pol288 on Vimeo.
Mimo wszystko mieliśmy dobre warunki ale niestety ja coś zgubiłem. Tu nie chodzi o umiejętności ale o popłynięcie na 100% swoich możliwości które nabyłem w Cape Town. Pływałem bardzo bezpiecznie co jest dobre bo nie wpadałem ale w tym roku muszę pokazać więcej żeby utrzymać i zdobyć lepsze miejsca w EFPT.
Teraz czekamy na wiatr żeby dokończyć podwójną eliminację i zacząć kolejną pojedynczą. Prognoza wygląda dobrze. Jestem optymistycznie nastawiony i czekam aby zobaczyć czy dzisiaj sie czegoś nauczyłem i będę w stanie pokazać na co mnie stać. Nie mogę się doczekać!
Info wkrótce.
kwiecień 3rd, 2008 at 8:45 po południu
Niezle wymiatasz heh:))